Owocowa Tajlandia

Kontynuując moje kulinarne rozważania, chciałabym dzisiaj opowiedzieć Wam o tajskich owocach. Właśnie za nimi najbardziej będę tęsknić, gdy wyjadę. Niedrogie i łatwo dostępne, a co najważniejsze przepyszne i świeże. Tu odkryłam prawdziwy smak bananów i mango, pierwszy raz jadłam papaję prosto z „drzewa”. Dowiedziałam się, dlaczego już nigdy nie spróbuję duriana oraz jak drogocenny dla zdrowia jest kokos.

Kiedyś przeczytałam, że owoce powinno się jeść w ich naturalnym środowisku. Tam gdzie urosły. Przyznam, że nie do końca to rozumiałam. Dopiero tu zobaczyłam, co to znaczy autentyczny smak egzotycznych owoców. Które z nich występują w Tajlandii i koniecznie trzeba spróbować? Pominę ananasy, arbuzy, banany i inne oczywiste propozycje. Zdecydowanie warto ich skosztować, ale dziś chciałabym pomóc Wam rozpoznać te najbardziej tajemniczo wyglądające produkty.

Mangostan

basket-close-up-colors-2132031jpg

To mała, brązowo-purpurowa kulka z twardą skorupką i czymś w rodzaju szypułki na czubku. Po otwarciu zobaczycie białe owoce, podzielone na segmenty, trochę jak mandarynka. Smakują one naprawdę ciekawie. To połączenie goryczki, kwaskowatości, a niektórzy mówią, że również pikantności. Uważajcie na sok, zostawia plamy!

Na północy Tajlandii z owocu mangostanu wyrabia się wino. To nie lada gratka spróbować winnych wyrobów made in Thailand! Zbyt często się Wam to nie uda :)

Rambutan

blur-close-up-delicious-532780jpg

Występuje w postaci żółtej lub czerwonej i jest przepiękny! Pokryty delikatnymi, dość długimi włoskami, przyjemnymi w dotyku. W środku napotkacie biały miąższ o słodko-kwaśnym smaku. Rambutan jest chętnie konserwowany w słodkim syropie i dostępny w puszkach na całym świecie.

Papaja

fullsizeoutput_1fbbjpeg

Bardzo popularny i tani owoc. Wielkości sporego bakłażana, z zieloną lub żółtą skórką. W środku znajduje się pomarańczowy miąższ, bardzo delikatny i słodki. Zielona papaja świetnie sprawdza się jako dodatek do przepysznej ostrej sałatki (Som Tam)!

Longan

fullsizeoutput_1fbfjpeg

Owoc ten rośnie w kiściach i wygląda jak nasze winogrona, nieco przerośnięte. Skórka jest matowa, brązowa, a w środku kryją się białe owoce, w smaku podobne nieco do grejpfruta. To pyszny i orzeźwiający przysmak goszczący niemal w każdym tajskim domu. 

Z powodu podobieństwa do gałki ocznej nazywany jest „smoczym okiem”. Owoc znajdujący się w środku jest biały, lekko przezroczysty, dzięki czemu widać nasiono, które wyglądać może jak źrenica.

Dragon Fruit/Smoczy owoc/Pitaja

fullsizeoutput_1fbcjpeg

Waszą uwagę na pewno przyciągnie różowa, piękna skórka tego owocu. W środku natomiast jest on biały, z małymi czarnymi nasionkami. Smak przypomina mi mało intensywne, rozwodnione kiwi. Gdyby Dragon Fruit był tak smaczny, jak atrakcyjny, stałby się moim ulubionym owocem!

Rose Apple

rose-apple-3228807_1920jpg

Owoc ten wygląda jak mała i twarda gruszka. Czerwony, w smaku przypominający nieco jabłko. Bardzo popularny, według mnie najlepiej smakuje w połączeniu z rozmaitymi sałatkami.

Jackfruit

large-3333681_1920jpg

Przeogromny owoc, wyglądem nieco przypominający duriana. Po otwarciu zobaczycie dziesiątki małych żółtych cząstek, nieco przypominających ananasa. Smak jest łagodny, soczysty, słodkawy. Dla niektórych drażniący bywa zapach. Jackfruty są niesamowicie zdrowe, bogate w witaminy, w szczególności witaminę C.

Gujawa

beverage-breakfast-close-up-2134037jpg

Wygląda jak jabłko, a Tajowie zachwycają się nią, kiedy nie jest jeszcze w pełni dojrzała. Spożywają z cukrem lub solą oraz płatkami chilli. Bardzo popularny jest sok z gujawy, bogaty w witaminę C. Ciekawostka: Tajowie nazywają owoc ten „farang”, tak samo, jak określają obcokrajowców. Nie mam pojęcia dlaczego.

Liczi

lychee-3064709_1920jpg

To śliczne, jasnoczerwone kulki z pomarszczoną skórką. Owoce są białe, słodkie i zawierają dużą ilość witaminy C. Liczi dostępne jest tylko kilka miesięcy w roku, ale z łatwością dostaniecie je zakonserwowane.

Passion Fruit/Marakuja

passion-fruit-3519303_1920jpg

To mój faworyt! Kwaśny i orzeźwiający. Uwielbiam marakuję jako dodatek do soku, na przykład z mango. Skórka tego owocu jest brązowa i bardzo twarda. Środek natomiast wypełniony jest pięknym pomarańczowy płynem, z czarnymi pestkami. Pamiętajcie, aby passion fruit kroić w domu i jeść najlepiej łyżeczką.

Salak

salak-1774756_1920jpg

Inaczej owoc wężowy, nazywany tak ze względu twardą skórkę, przypominającą skórę z węża.Po jej obraniu owoc ma barwę kremową. Smak jest głęboki i winny. Przypominający nieco sfermentowane jabłka lub gruszki. Salak jest dość kalorycznym owocem, dającym nam aż 13% zapotrzebowania dziennego na błonnik.

Tamarynd

food-plant-tamarinds-39248jpg

Słodko-kwaśny owoc znany głównie jako sos bądź pasta. Występuje w postaci strąka drzewa tamaryndowca i ma swoje głębokie korzenie w mitologii hinduskiej.

Niektórzy mówią, że tamarynd ma właściwości przeczyszczające oraz antyseptyczne.

Durian

IMG-20181113-WA0016jpg

Zdecydowanie zgadzam się ze stwierdzeniem, że duriana albo się kocha, albo nienawidzi. Ten ogromny owoc z kolcami, w środku zawiera kremowy miąższ, który w smaku i zapachu podobny jest do niczego. Tutaj będę bardzo subiektywna, bo każdy ma zupełnie inne odczucia. Dla mnie to połączenie syropu z cebuli ze starym jajkiem. Spróbowałam raz i więcej nie zamierzam. Znamienny jest fakt, że z durianem nie zostaniecie wpuszczeni do metra, autobusu, czy większości hoteli. Powinno dać Wam to wyobrażenie zapachu tego owocu. Warto spróbować przynajmniej raz i wyrobić sobie zdanie na temat tej przedziwnej rośliny.

Azjaci duriany kochają. Uważają nawet, iż durian jest afrodyzjakiem (!) Wszędzie zakupicie jego świeże owoce oraz przetwory. Lody, ciasteczka, gumy, żelki, mydełka, napoje.

Artykuł by Ola, Instagram world_of_ola